Dzień Dobry
Jest taki zespół, który się rozwiązał. A był jednym z najlepszych polskich zespołów. Nazywał sie KNŻ.
Puściłem sobie przed chwilą “Tatę Dealera” z “Występu”. Drugą wersję. Tą szybszą. Wyciągnąłem gitarę, Obniżyłem o pół tonu pierwszą strunę. Zacząłem pogować i grać na przemian, albo robiłem dwie rzeczy na raz Ja nie mogę, ale było fajnie xD
Tak na mnie działa ta muzyka.
A teraz słucham Jazzu.
Jazz i gatunki w stylu Metal/Punk – to najbardziej lubię. Czasem jeszcze hip hop.
Ale nie oznacza to, że to są najlepsze gatunki. Sztuki się nie ocenia. Każdy ma własny gust.
W ogóle to dziś chciałbym coś powiedzieć o płycie Kaenżetu “Występ”.
Kupiłem tą płytę kiedyś. Co mnie zachęciło? Że to była jedyna płyta Kazika, która miała 3 gwiazdki, a większość recenzji była negatywna. Kupiłem. Najbardziej podobało mi się to, że tuż po otwarzciu, opakowanie się rozpierzchło xD. Podobało mi się to. Podobało mi się również, że tracklista jest uzłożona inaczej niż na okładce. Okładka też mi się podobała. I napisy. W ogóle wszystko mi się podobało. Wprawdzie jak posłuchałem ze pierwszym razem początku to mi się średnio podobało (ale wtedy jeszcze byłem nastawiony bardziej na Kult), ale na drugi dzień gdy słuchałem całej płyty… Makabra! xD
Co tam, że czasem nie wszystko jest zgrane, że Konsument “miał być z kopyta, ale nie będzie”, że Artyści byli śpiewani od połówki, a Makabra jest przerwana? Mi się to cholernie podoba xD.
Jeżeli ktoś lubi niekonwencjonalne (lubię to słowo) płyty to niech kupuje, bo warto. A jak ktoś lubi profesjonalizm to mu się prawdopodobnie nie spodoba. I słusznie. Ale ja tam lubię tak coś
Pozdrawiam
Dla odmiany