marzec 26, 2008
Dżin Dobry.
Dawno dawno temu…
A właściwie to nie.
Nie?
Nie.
Dobra.
Kurcze, nie wiem czemu, ale jakoś już nie odnajduję przyjemności w krytykowaniu kogoś. Kiedy ktoś zaczyna kogoś krytykować (zazwyczaj jest to ta klasowa “idiotka”, czy klasowy “gąsiorek”) to ja wolę zmienić temat. W ogóle zauważyłem, że o wiele częściej nabijam się z osób, które są szanowane, są często na forum publicznym itd., a rzadziej z tych “gąsiorków”. Jakoś tak mam. To chyba dobrze, nie? Albo po prostu jestem punkiem (choć bym nie chciał nim być) i buntuję się przeciwko “systemowi”, który narzuca wodza. Ja wolę trzymać z niższymi. Chociaż nie wiem, czy nie gadam częściej z tymi “znańszymi”. Najczęściej w mojej szkole nie ma jakiejś wielkiej takiej różnicy między “znańszymi”, a “mniejszymi”. W poprzedniej była wielka.
Dobraaaaa. Kooooończ tąąąą filozoooofię.
Jeszcze jedno tylko
- Jesteś chamski
- Ty też.
- Ale ja nie jestem zawistny
Tyle pesykoli na dzisiaj. Chociaż ta kola nie taka znowu pesy.
Dobra.
Zastanawiam się kogo sobie przylepić na ścianę. Już mam Umę Thurman z mieczem. Ale chyba sobie zmienię, bo nie wygląda jakoś bardzo pięknie na nim. Miałem zmienić je na okładkę gazety telewizyjnej z Wyborczej, ale… mama mi “upiększyła” tą Umę za pomocą długopisu… xD
A tak to jeszcze poszukam jakiegoś zdjęcia w internecie z koncertu KNŻ. I czegoś jeszcze. Antyramy są tanie ponoć. Ja mam w domu dwie.
Zakosiłem takie jedno co się przyczepia a na tym jest obrazek z Kurtem Kombajnem. No, taka spinka, jakby. Nie pamiętam jak się to fachowo nazywa. A! Znaczek chyba, czy coś xD. W każdym razie “zakosiłem”, bo właściwie to nie zakosiłem, tylko to na czapkę przyczepili, a ja nawet nie zauważyłem i się stałem szczęśliwym posiadaczem znaczka z Kurtem, mimo, że jako jedeny go nie pragnąłem xD
Bo Kurt był wg. mnie niezbyt inteligentny. To nie jego wina. Był genialnym artystą (Heart Shaped Box Rulez) co nie zmienia faktu, że był idiotą.
A co do jego śmierci to rzeczywiście zagadka. No, bo kto ma wiedzieć czy Kurt najpierw się naćpał, a potem zabił, czy najpierw zabił, a potem naćpał?
OK. To tyle narazie chyba.
Dziękuję syrdecznie.

Kocham Jazz
Napisane w Filozofia za przeproszeniem, Habahaba, Muzyka | Zostaw Komentarz »